sobota, 31 grudnia 2011

Podsumowanie roku 2011?

Rok pełen smutku. w chuj smutku. aczkolwiek były momenty, kiedy uśmiech nie schodził mi z twarzy. Pojawiły się, jak i 'odeszły' osoby, które na zawsze zostawią ślad w moim sercu czy też psychice. Przyjaciele? Tak, mam ich. i dziękuję, że są, że mogę na nich liczy,. że nie zostawią, że wesprą, kiedy tego potrzebuję. Dziękuję za każdy dzień spędzony z ludźmi, którzy nadają sens memu istnieniu. Za każdy przypał, za każde piwo, szluga. Dziękuję za każdą imprezę, domówkę, głupie picie w plenerze. Dziękuję również za najlepsze wakacje w życiu. Chociaż nie zwiedziłam całego świata, to uważam je za najlepsze w całym moim życiu, bo mogłam spędzić 3 tyg z Dagą <3 i poznać pewną osobę, która przewrócila mój świat do góry nogami. i po raz drugi sprawiła, że pokochałam. W tym roku poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi. Bawiłam się wręcz wyśmienicie chociaż niektórych imprez w połowie nie pamiętam, więc były mega udane. Cieszę się również tym, że nie urwał mi się kontakt z pewnymi osobami, że wciąż mogę z nimi pogadać, pośmiać się, czy wyjść na piwo. Takie małe rzeczy, a sprawiają, że się cieszę. Cieszę się, że kontakt z osobą, na której nadal mi tak cholernie zależy jest i będzie. Tak, to mnie pociesza najbardziej. Wiem jedno. Jesteś osobą, z której nie zrezygnuję nigdy i wciąż Cię kocham.

"Powiedz mi kilka słów - prostych, ale od serca..."

Prawie Cię nie znam... nie, wróć - wcale Cię nie znam, a tak cholernie mi się podobasz. czy to nie dziwne? Bardzo... ale jakoś trzeba iść przed siebie, Lajtowo dam radę. Może będziesz moim postanowieniem noworocznym? Nie, w sumie to głupi pomysł.

środa, 28 grudnia 2011

"Kradniesz mi serce."

Lubię wychodzić z psem, łazić z nim prawie godzinę, rozmyślać, wspominać. Płakać i uśmiechać się na zmianę. Lubię przypominać sobie kolor Twoich tęczówek. nawet teraz zamykając oczy - widzę ich barwę. Lubię ściskać w dłoni pewną rzecz, która należy do Ciebie. Jedna, jedyna namacalna rzecz, która należała do Ciebie. Aż serce przyspiesza, kiedy jej dotykam...

"Kolejny raz biorę sprawy w swoje serce."

Ludzie wolą ukrywać to co czują niż się do tego przynać. Przez to tracimy wiele, ale uświadamiamy to sobie, gdy jest już za późno. Wszystko da się naprawić, jeżeli tylko bardzo się chce, ale nie mamy władzy nad ludzkimi uczuciami. Nie potrafimy zmienić niektórych rzeczy .. trzeba się po prostu z nimi pogodzić. Tak jest najlepiej. Jednak gdzieś w nas zawszę pojawia się to małe światełko które z czasem zaczyna gasnąć , ale nigdy nie wypali się do końca. Nadzieja? Nie sądzę, że zawszę jest dobra, bo przez nią się łudzimy, ale w pewnym sensie sprawia radość. Nie na długo. Chciałabym , żeby On był kimś więcej niż tylko kolegą, ale w tym przypadku nie zadziała "chcieć to móc". Stan stały, niezmienny. Chemia? Nie, przypomina mi to raczej coś innego. Następny rok będzie inny, lepszy. Nauczyłam się na własnych błędach.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

"Ja wiem, że lepiej byłoby nie czuć nic albo cofnąć czas..."

Zapomnij - szkoda, że to nie jest takie łatwe jak powiedzenie tego. O wiele łatwiej jest milczeć o niekórych rzeczach .. Jednak z czasem zaczynają pojawiać się pytania co by było gdyby.. Ale na ogół i tak nic nie robimy. No cóż, ludzie wolą stracić coś na czym im zależy niż mówić o tym co czują. Oj znam to.. Wszystko kiedyś mija.. Z czasem boli mniej, ale nigdy nie da się zapomniec do końca.

"To życie uczy wyobraźni..."

Tęsknimy za czymś co nie jest nasze, pragniemy tego co dla nas nieosiągalne, a niezauważamy rzeczy, które są w zasięgu naszej ręki.. Gdy szczęście do na przychodzi perfidnie śmiejemy mu się w twarz, a gdy go nie ma jesteśmy w pewnym sensie w letargu. Narzekamy na to jakie nasze życie jest bezsensowne, a nie robimy nic żeby to zmienić.. Ludzka głupota nie ma dna..

"Jeden zły ruch może mieć wpływ na przyszłość."

Trudno, jest baaardzo trudno. Aktualnie nie ogarniam niczego. Lubię samotność i chyba tak już zostanie na dłużej, ale kto wie... Może się to zmieni? Może ktoś zmieni moje podejście i wszystko będzie ok? Zobaczymy...

"Sama nie wiem... z resztą już nie ważne, chce zapomnieć o Tobie - mówię to poważnie."

Mam dość świąt, mam dość ciągłego stania w niepewności, mam dość wszystkiego. Mam też chyba dosyć Ciebie.

piątek, 23 grudnia 2011

"Our love suicide..."

Każdy samotnie podąża własnymi ścieżkami. Każdy ma swoje pragnienia, marzenia, które i tak nigdy się nie spełnią, niepowtarzalne uczucia i wspomnienia. One nigdy z nas nie wyjdą, na zawsze pozostanę w naszej głowie. Podobnie jest z problemami - rzadko o nich zapominamy i często do nich wracamy nie wiedząc czemu. Może po prostu dlatego, że uwielbiamy wspominać? Te dobre jak i te złe momenty w naszym życiu. Co jak co, ale jednak fajnie zrobić taki come back w myślach. Da dostrzegam tego ostatnio bardzo często...

"Nie chcę wiedzieć co będzie, po prostu chłonę to."

Poczucie bliskości? Przecież każdy tego w życiu potrzebuje - bez wyjątków. Czasem to szczęście nas omija nie wiedząc czemu. Starając się to osiągnąć nagle wszystko nam komplikuje zdobycie tego celu. Niestety los jest chujem i nikt z nas tego nie zmieni, a szkoda, bo zmieniłabym wiele. Chciałabym chociaż małą cząsteczkę przyszłości poprowadzić sama. Samej zaplanować w kim się zauroczę, kogo spotkam przypadkowo za kilka dni albo czy będę mieć w środę tą pierdoloną czkawkę, która lubi mnie męczyć godzinami. Niestety jest to niemożliwe... nawet życzenia się nie spełniają, kurwa.

czwartek, 22 grudnia 2011

"Zamykam oczy, udaję, że nic nie jest źle."

Tak bardzo czegoś chcemy, że czasem się zapominamy. Ja aktualnie czegoś pragnę jak najmocniej potrafię, ale myślę, że przez to nie zwariuję. Nauczyłam się czegoś na poprzednich błędach, więc już o nic się nie martwię. Będzie dobrze i mam nadzieję, że moje pragnienia się spełnią. Taki prezent na święta, tak na nowy rok by zacząć wszystko od nowa, tak po prostu - dla mnie. Hm, a może nas? (;

"Nie myślę, przekonałam się, że serce nie sługa."

Jestem w cholernym szoku, że dziś ożyły wspomnienia sprzed 8 miesięcy... Te, których tak się bałam, nadal boję. Może nie tyle, co tęsknię... A co wypełniła mnie taka mała pustka - głupie uczucie, po takim okresie czasu. Rozdział dawno zamknięty, a mnie dopiero teraz cokolwiek ruszyło... Znów trzeba włączyć swój pierdolony egoizm - to bardzo pomaga, o tak.

środa, 21 grudnia 2011

"Koniec tęsknoty, daj jej obok siebie zasnąć.."

W dzisiejszych czasach szczerość zdarza się naprawdę rzadko. Ludzie ukrywają się pod maską, a kiedy na prawdę na nich liczymy pokazują jacy są. Wtedy dowiadujemy się najciekawszych rzeczy o nich. Tęsknie, tak na prawdę tęsknie za czasami kiedy największym problemem było rozbite kolano, pożegnanie oznaczało do zobaczenia jutro, dostając 5zł od mamy lub taty byliśmy najbogatsi na świecie.. Tęsknię, za czasami kiedy potrafiliśmy się cieszyć z najprostszych rzeczy. Kiedy na świecie nie znana była definicja słowa 'dwulicowość'.

"Chcę żeby te problemy przeszły gdzieś, wcale nie męcząc mnie."

Chciałabym wrócić do czasów, kiedy niektórych osób nie było w moim życiu... Do czasów kiedy nie miałam pojęcia o ich istnieniu. Tak, tego właśnie chcę!

"Uczucia kaleczą."

Tęsknimy za czymś czego nie możemy mieć, a mamy coś czego nie chcemy. Zdarza się. Nic nie jest idealne. Niby jak jest źle to musi w koncu być dobrze.. ale, nie mamy wpływu na uczucia drugiej osoby. Chyba jedna z nielicznych rzeczy, których nie możemy zmienić nawet z cholernie dobrym podejściem. Czasami lepiej by było nic nie czuć. Przynajmniej wszystko byłoby łatwiejsze.

"Możesz zabrać mi wszystko, ale wspomnień nie zabierzesz."

Są takie wspomnienia, które towarzyszą Nam do końca życia. Z mniejszą siłą, ale są z Nami zawsze, chociaż czasami chcielibyśmy zapomnieć. Napisałeś do mnie kilka dni temu, pierwszy raz od paru miesięcy. Wszystko w jednym momencie wróciło. W środku czuję rozdarcie pomiędzy tym co wiem, a tym co czuję. Wszystko przez kilka wiadomości, które i tak nie mają znaczenia.

"Szukam własnych uczuć."

Stało się tak, że po tym wszystkim ten uśmiech niestety zszedł z mojej twarzy. Tak bardzo go lubiłeś...  Chcę cofnąć czas, no kurcze! Teraz zmieniłabym wszystko, wszystko co było związane z nami.

"Przynoszę dramat, jestem jak ból, który nie mija."

Nie wiem jakimi słowami mam to opisać. Czy jestem wredna? Owszem, jestem. Chyba jedna osoba przekonała się o tym dzisiaj, ale nie potrafiłam inaczej. Niby nie chcę by tak było, aczkolwiek coraz częściej do tego dochodzi. Mam tego dość. Za często powstawały kłótnie o takie głupoty - stanowczo za często..Chcę zregenerować swoją psychikę, swój tok myślenia, swoje podejście do życia. Potrzeba mi tego bardzo, ale to bardzo.

wtorek, 20 grudnia 2011

"Samotność jak gorączka nocą dopada."

Pragniemy czegoś czego nie możemy mieć, a mamy coś czego nie chcemy. Popełniamy błędy, żeby się na nich uczyć, ale przy najbliższej okazji znów robimy to samo. Jestem jedną z tych osób, które chyba lubią komplikować sobie życie, a chciałabym Ci powiedzieć jak tęsknię. Ile bym dała, żebyś coś do mnie czuł. Bycie koleżanką nie jest fajne, uwierz . Czasami czuje, że mam Cię jak przez szybe, moge z Tobą rozmawiać, patrzeć na Ciebie, ale nie moge Cie dotknąć. Nie moge powiedzieć jak mi zależy. Gdzieś tam w środku jest ta głupia nadzieja, to małe światełko, które z każdym dniem się coraz bardziej wypala, traci na wartości. Czasami zastanawiam się czy nie lepiej byłoby gdybyśmy sie nigdy nie poznali, na pewno teraz byłoby mi łatwiej. To jest skomplikowane. Milion opcji jednak po każdą z nich boje sie sięgnąć, każda może kryć w sobie coś nieoczekiwanego, coś co nie będzie dobre i kur.. wiem coś o tych wyborach. Boję się powiedzieć jednocześnie nie chcąc dalej żyć w niepewności. Podejrzewam co myślisz. Jeśli tak jest to nalepszym lekiem jest czas. Leczy rany i pozwala w pewnym stopniu zapomnieć. Nigdy do końca, ale po kilku misiącach później latach przestaje boleć. Przez ten czas doświadczamy gorszych rzeczy i one uświadomią nam, że to co kiedyś było powodem naszego smutku, niepewności to tak na prawdę tylko taki wstęp do prawdziwych problemów. Przez pryzmat czasu dostrzegamy niekóre rzeczy, uśmiadamiamy sobie, że tak na prawdę to nie był cały nasz świat. Nawet jeżeli coś stracimy to życie toczy się dalej i niesie ze sobą kolejne chwile warte wpomnień, które mogą zastąpić to co przykre. Pożegnania, zakończenia dobijają, ale uświadamiają, że osoby które odchodzą wniosły coś do naszego życia i dlatego boimy się je stracić. To dobre, ponieważ mamy tą świadomość, ze one były, a to, że odchodzą to normalne. Taka chyba jest kolej rzeczy. Gorzej jeżeli nigdy ich nie było tak na prawdę w naszym życiu, a my pragniemy bycia z nimi, przy nich jak niczego innego. Wtedy zapominanie zajmuje nam dużo więcej czasu. Teraz tylko jednej rzeczy tak na prawdę bardzo chcę, nigdy jak do tej pory na niczym/nikim mi tak nie zależało . Chcę Ciebie. A przynajmniej dowiedzieć się czy kiedyś cos do mnie czuleś?

niedziela, 18 grudnia 2011

Wiele się zmieniło gdy tak w przeszłość patrzę...

Próbując zapomnieć, wszystko do nas wraca. myślimy, że pójdzie to w zapomnienie, ale prawdę mówiąc to utwalamy to jeszcze bardziej w naszej psychice. Tak bardzo nie chcemy tego pamiętać, tak bardzo chcemy lepszych chwil, które to przewyższą.. Tak bardzo chcemy czegokolwiek, by zapomnieć o przeszłości. Moje myśli giną już w tych wspomnieniach, nie daję sobie rady. Ciężko jest zapomnieć, naprawdę..

"Zima nie ma sensu, kiedy nie masz osoby, która ogrzewałaby ci dłonie."

Cieszę się, że mogliśmy się wczoraj spotkać, pogadać, pośmiać, powygłupiać. Tęskniłam za Twoją osobą cholernie bardzo. Godzina z Tobą, a ja czuję, że odżyłam.  Byłam na odwyku od Ciebie... Ale nie był on dobrym pomysłem. To kontaktu z Tobą potrzebuję najbardziej.  Twojego głosu, który będzie dodawał siły, by stawiać czoło kolejnym dniom. Twojego przelotnego dotyku. Twojego uśmiechu czy też śmiechu. Twoich min, które rozbawiają mnie do łez. Twojej zrytej głowy, która  poryje moją i sprawi, że mój humor będzie się polepszał z każdą sekundą coraz bardziej. Może i łapię czasem zawiasy, bo rozpatruję coś, co było kiedyś... Ale fakt, że bez problemu mogę poprosić Cię o spotkanie, rozmowę czy głupi wypad na piwo.. Dodaje mi sił. Stawia na nogi. Dlatego dziękuję.

sobota, 17 grudnia 2011

...

Boję się dzisiejszego spotkania... Boję się cholernie bardzo. jak nigdy niczego wcześniej.  Boję się, że nie będę w stanie spojrzeć Ci w oczy, że na widok Twojej osoby rozpłaczę się,  sparaliżuje mnie, słowa utkną mi w gardle, zapomnę jak się oddycha.. Boję się wszystkiego. Tak bardzo chciałabym by te obawy zniknęły, bym mogła na spokojnie o tym myśleć, ale nie umiem...

"Zapomniałam uczuć i teraz znów się ich uczę."

Zupełnie nie rozumiem swoich uczuć. Raz mi mówią jedno, a zaraz mi powiedzą drugie. Nie układają się w jedną całość. Czuję jakbym miała kilka serc, które każde z nich podpowiada mi co innego. Chcą robić wszystko na przeciw mnie, czego powoli nie potrafię ogarnąć. Tęsknota, zaufanie, poczucie bliskości, zauroczenie.. Nie wiem, które z tych uczuć jest prawdą. Niech ten świat zgaśnie. Zgaśnie raz na zawsze!

piątek, 16 grudnia 2011

"Jak mi przykro, to płaczę, proste."

Czuję cholerny mętlik, nie wiem co czuję. Z jedną sekudną moje uczucia potrafią legnąć w gruzach. Nie wiem czego chcę, czego oczekuję, nic nie wiem... Nie mogę zrozumieć dlaczego to ja muszę mieć takie problemy dlaczego ten przeklęty los wybrał właśnie mnie? Nie chcę cierpieć, lecz co zrobić żeby tego uniknąć? Nic z tym nie zrobię, bo nie potrafię sobie z tym poradzić.

środa, 14 grudnia 2011

"Tak pięknie to wygląda tylko w wyobraźni.."

Nie zawsze mam pewność w co się pakuję. Zawsze usiłuję robić wszystko, żeby wyszło na moje. Walczę o to, a kiedy zdobywam mam nieco wątpliwości. To już nie jest to samo i nigdy już nie będzie... Bo zdobywanie jest fajne, czuje się wtedy satysfakcję, czuję się większa. Przez to zapewne ranię kilka osób, ale moja obojętność mająca 15 lat jest zbyt duża, żeby to pojąć i zacząć się przejmować. Dlatego czasem chciałabym myśleć jak dorosła kobieta, wiedzieć czego chcę, być pewna swoich uczuć i nie być tak oziębłą osobą wobec innych. Dałabym wiele, żeby zmienić swój charakter - nie być egoistką - to przede wszystkim...

"Raz w życiu rzucić wszystko."

Chciałabym wrócić do tego miejsca, bo nigdzie nie czuję się tak wolna jak właśnie tam... Zero problemów, nie myślałam o niczym, żadnych flirtów, nadziei, złamanych serc. po oczach każdego było widać szczęście. Nie ważne z kim, chciałabym po prostu tam wrócić...

niedziela, 11 grudnia 2011

"Móc zawsze i wszędzie już polegać na sobie."

Oglądanie fotografii z dobrego okresu źle na mnie wpływa. Wciąż powracają wspomnienia i z czasem wątpię w samą siebie. Wątpię w to czego naprawdę chcę. Jeszcze wczoraj mówiłam stanowcze 'nie', ale jakbym usiadła w parku na ławce, gdzie siedzieliśmy nie jeden raz i zaczęła rozmyślać, powiedziałabym 'tak, chcę wrócić'. Nie chcę wracać, to nie dla mnie. Zdecydowanie chciałabym naprawić to wszystko co było między mną a Tobą, między mną a innymi ważnymi dla mnie osobami. To wszystko tak cholernie się pozmieniało...
Tęsknisz? Bo ja tak, ale tylko i wyłącznie za Twoimi ustami...

sobota, 10 grudnia 2011

"Pogubiłam się we własnych myślach."

Jak to wszystko jest cholernie trudne. Już nie wiem co mam myśleć. Próbuję słuchać serca, ale rozum mi na to nie pozwala. Kiedy myślę na odwrót - sytuacja się powtarza. Coś mi w tym wszystkim wadzi. Chciałabym gdzieś uciec. Uciec gdzieś, gdzie nie będzie problemów. Wiem, że nie ma takiego miejsca, bo wszędzie znajdzie się chociażby jedna mała komplikacja w naszym życiu. Skoro tak - chciałabym być rozsądna wobec niektórych ludzi. Niestety tego też nie potrafię. Potrafię jedynie dawać nadzieję, a potem ją odbierać. Potrafię tęsknić. Potrafię myśleć o Tobie non stop. Potrafię załować. Potrafię płakać za popełnione błędy, które wciąż do mnie wracają.